Już sam tytuł gry jasno precyzuje, z jakiego rodzaju bohaterką mamy tutaj do czynienia. Odpalając grę, przejmujemy kontrolę nad małą i niezwykle urokliwą wiedźmą o imieniu Nobeta. Zna ona tylko swoje imię, nie pamięta kim jest i kompletnie nic nie wie o swojej przeszłości. Podświadomie jednak ciągnie ją coś w mroki przerażającego zamku, w którym czuje, że odnajdzie odpowiedzi na nurtująceJuż sam tytuł gry jasno precyzuje, z jakiego rodzaju bohaterką mamy tutaj do czynienia. Odpalając grę, przejmujemy kontrolę nad małą i niezwykle urokliwą wiedźmą o imieniu Nobeta. Zna ona tylko swoje imię, nie pamięta kim jest i kompletnie nic nie wie o swojej przeszłości. Podświadomie jednak ciągnie ją coś w mroki przerażającego zamku, w którym czuje, że odnajdzie odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Jej celem jest dotarcie do samego serca tego miejsca (tajemniczego tronu).
Zaraz po przekroczeniu progu zamku, na jej drodze pojawia się mały czarny kotek. Nie jest to jednak zwykły uroczy futrzak do głaskania. Jest to magiczny gadający kot (swoim zachowaniem przypominający trochę kota z Sabrina nastoletnia czarownica), który staje się jej towarzyszem/przewodnikiem. Wyraźnie wie on coś więcej o przeszłości naszej bohaterki i prawdziwym celu jej misji. My musimy jednak samemu odkryć sekrety tego miejsca i poznać prawdę, która niekoniecznie będzie lekka, łatwa i urocza (jak nasza bohaterka).
Jeśli chodzi o samą fabułę gry, to jest ona… poprawna, bez większych scenariuszowych ekscytacji. Początkowa mocno „słodka” i urocza otoczka tytułu, z czasem zaczyna być coraz bardziej mroczna i niejednoznaczna. Historia rozwija się poprzez kolejne scenki przerywnikowe (pełny japoński voice acting) oraz zbierane w świecie gry przedmioty poszerzające lore świata. Nie ma jednak co ukrywać, że nie jest to opowieść, którą śledzi się z wypiekami na twarzy. Tak naprawdę stanowi ona jedynie poprawne tło całej rozgrywki.
Little Witch Nobeta to tak jak zostało wspomniane shooter, w którym akcję obserwujemy z perspektywy trzeciej osoby, co znacznie ułatwia walkę z przeróżnymi potworami panoszącymi się w zamku. Podstawą naszego oręża jak na wiedźmę przystało, jest magia i dzierżony przez nią kostur. Laska służy nam do rozbijania przedmiotów (wazy, beczki itp.) i w ostateczności do atakowania przeciwników. W 99.9% przypadków potyczek podstawą ataku będą jednak magiczne pociski wylatujące z owego kostura.
Arkana magii podzielone są tu na cztery grupy (odblokowywane wraz z postępami w grze). Na samym początku mamy jedynie dostęp do podstawowej magii (pojedynczy pocisk zadający słabe obrażenia), później dochodzi do tego magia lodu (szybkie, ale dość słabe ataki wielu przeciwników niczym karabinem maszynowym), magia ognia (silne wybuchowe ataki/ odpowiednik mocnej strzelby), magia piorunów (dziesiątkująca pomniejszych przeciwników i bardzo precyzyjna nawet na dalekim dystansie).
Różnorodność ta nie jest może nazbyt wielka, ale w zupełności wystarczająca i co najważniejsze satysfakcjonująca gracza. Obok podstawowego ataku konkretnej magii, mamy również możliwość naładowania specjalnego paska energii i wykorzystanie potężnego zaklęcia. Częste korzystanie z tej zdolności wydłuża ładowanie energii. Należy wtedy bardzo uważać na przeciwników, bowiem każde odniesione obrażenie przerywa proces ładowania ataku specjalnego.
Każdy pokonany oponent to pozostawione „dusze”, które zbieramy (stanowiące rodzaj doświadczenia/waluty w grze). Przemierzając korytarze zamku, co jakiś czas natrafimy na specjalne posągi. Modlitwa przy nich zapisuje grę. Pozwalają one również na rozwinięcie zdolności naszej bohaterki. Możliwości ulepszeń naszych parametrów są dosyć podstawowe (siła zaklęć, HP, stamina, odporność itp.). Pozwala to jednak na dostosowanie „małej wiedźmy” do naszego indywidualnego sposobu gry.
W świecie gry można się również natknąć (najczęściej poukrywane w wazach/beczkach do rozwalenia) na pewne przedmioty poszerzające lore gry oraz przydatne kryształy (odnowienie zdrowia, many, tarcza, dodatkowa energia itp.). Ich użycie czasem jednak może się wiązać z pewnymi karami (klątwy), które można usunąć jedynie przy posągu....
https://popkulturowykociolek.pl/recenzja-gry-little-witch-nobeta-switch/… Expand