Star Hunter DX Image
Metascore
  1. First Review
  2. Second Review
  3. Third Review
  4. Fourth Review

No score yet - based on 1 Critic Review Awaiting 3 more reviews What's this?

User Score
tbd

No user score yet- Awaiting 3 more ratings

Your Score
0 out of 10
Rate this:
  • 10
  • 9
  • 8
  • 7
  • 6
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 1
  • 0
  • 0
  • Summary: Betrayed by her cut-throat crew, Luna Starr - former Space Pirate Captain turned bounty hunter - has a score to settle. As Luna, travel to 5 exotic planets to track down your mutinous mates, and face them in Bullet Hell dogfights to the death!

    Outnumbered and outgunned, it's a good thing
    Betrayed by her cut-throat crew, Luna Starr - former Space Pirate Captain turned bounty hunter - has a score to settle. As Luna, travel to 5 exotic planets to track down your mutinous mates, and face them in Bullet Hell dogfights to the death!

    Outnumbered and outgunned, it's a good thing Luna has an ace up her sleeve: a space fighter craft that can alter the flow of time itself! Power up the Bullet Time gauge by destroying enemies or catching their attacks in a bomb blast, then enter Bullet Time! Enemies and their projectiles will move in slow motion, while you can still fly and shoot at normal speed.
    Expand
Score distribution:
  1. Positive: 0 out of 1
  2. Negative: 0 out of 1
  1. Aug 6, 2021
    70
    Star Hunter DX is a charming and dazzling tribute to the classics of the genre. The 2-D art style is reminiscent of the old arcades paired with a nostalgic 16-bit soundtrack. Controls are responsive with a nice variety of abilities and difficulty modes to play through the campaign. However, the lack of extra modes was disappointing and weighed on the replayability. Still, if you’re looking for a colorful shmup to test your skills, look no further.
Score distribution:
  1. Positive: 1 out of 1
  2. Mixed: 0 out of 1
  3. Negative: 0 out of 1
  1. Aug 17, 2021
    8
    Star Hunter DX nie jest „wielkim” tytułem, który mógłby konkurować z największymi pozycjami z tego segmentu gier. Twórcy postawili tutaj naStar Hunter DX nie jest „wielkim” tytułem, który mógłby konkurować z największymi pozycjami z tego segmentu gier. Twórcy postawili tutaj na urok małej i stosunkowo prostej pozycji, która sięga po sprawdzone rozwiązania i jednocześnie zapewnia graczowi sporo dobrej zabawy.

    Do wyboru mamy tutaj zasadniczo tylko dwa tryby gry. Pierwszy to coś na wzór kampanii, drugi to „wolna gra” pozwalająca na wybór planszy, ilości żyć itp. Nie jest więc tego nadmiernie dużo, ale taka ilość zupełnie wystarcza, aby czerpać przyjemność z rozgrywki. Po rozpoczęciu gry na samym początku mamy dostęp tylko do jednej postaci. Dwie kolejne odblokowywane są po dotarciu do określonego etapu. Każda z nich kieruje innym statkiem opisanym kilkoma różnymi parametrami. Jednostki różnią się na tyle posiadanym orężem i siłą, że rozgrywka wymusza na graczu inne podejście do przeciwników. Do wyboru mamy również trzy stopnie trudności od tego pozwalającego na w miarę komfortową zabawę, po piekielnie trudne doznania dla „mistrzów”.

    Po wybraniu postaci i poziomu trudności przenosimy się na konkretne mapy, gdzie będziemy musieli pokonać niezliczone zastępy lecącego i strzelającego do nas wroga. Twórcy postawili tutaj kolejny raz na dużą prostotę i sprawdzone już schematy zabawy. Sterowanie jest bardzo intuicyjne i szybko idzie się do niego przyzwyczaić. Jednostki wyposażone są w dwa rodzaje ataków podstawowych, do tego dochodzą bomby (pomocne w niwelowaniu lecących na nas pocisków). Z pokonanych przeciwników wypadają ulepszenia „broni” oraz dodatki ładujące bullet-time, który spowalnia czas i ułatwia nam pokonanie większej liczby przeciwników. Na końcu każdego etapu czeka na nas większy boss, z którym walka składa się z dwóch części, w każdej z nich używa on innych posiadanych zdolności/ataków.
    Całość jest więc dość prosta w swoich założeniach i opiera się na rozwiązaniach, które pojawiały się już w dziesiątkach innych tego typu gier. Na pewno nie można jednak uznać gry za „wtórną” i niewartą uwagi. Shoot ’em up-y są na tyle specyficzną gałęzią elektronicznej rozgrywki, że tutaj sięganie po stare sprawdzone rozwiązania i schematy sprawdza się wyśmienicie i jest najbardziej doceniane przez fanów.
    Star Hunter DX zalicza się tytułów określanych mianem „easy to play – hard to master”. Jeśli ktoś chce oddać się chwili przyjemności dziesiątkowania nadlatujących wrogów, to kilka minut spędzonych na początkowych mapach zapewni mu na pewno dużą dozę dobrej zabawy. Jeśli jednak chce się „przejść” wszystkie etapy, zaliczyć wyższe poziomy trudności lub poprawić swój wynik liczbowy to trzeba przygotować się na wyzwanie, z którym poradzą sobie tylko nieliczni. Tytuł nawet na najniższym poziomie trudności na etapie od trzeciego w górę potrafi bowiem być piekielnie wymagający. Nie znajdziemy tutaj nieskończonych żyć, a przeciwnicy będą robić wszystko, aby zakończyć nasz żywot.
    Twórcy postawili tutaj na rewelacyjnie wyglądającą retro stylistykę. Główną zasługą nieźle prezentującej się grafiki są zarówno bardzo dobrze przygotowane tła, zróżnicowane projekty wrogów oraz zastosowanie masywnych sprite’ów. Całości dopełniają naprawdę mocne i żywe kolory, które będą zachwycać gracza dość często. Ekran monitora wypełnia się bowiem co chwilę gargantuiczną dawką kolorowych pocisków lecących w naszą stronę. Ich ilość momentami jest tak przytłaczająca, że próba znalezienie optymalnej ścieżki do ich ominięcia wydaje się być niemożliwa.

    Pewne zastrzeżenia można mieć co do zastosowanej tutaj ścieżki dźwiękowej. Muzyka jest poprawnie dopasowana do rodzaju zabawy i tego, co dzieje się na ekranie. Zdecydowanie jednak jest ona tutaj zbyt mało różnorodna i kilka prawie identycznych utworów zbyt szybko się nudzi.

    https://popkulturowykociolek.pl/recenzja-gry-star-hunter-dx/
    Expand