Pod względem fabularnym gra prezentuje całkiem wysoki poziom, serwując odbiorcy coś z pogranicza tradycyjnego horroru i slashera. Co prawda dla kogoś, kto oglądał liczne amerykańskie filmy grozy, nie wszystko będzie tutaj mocno zaskakujące (np. łatwo idzie odgadnąć które postacie pójdą w pierwszej kolejności na spotkanie kostuchy), ale i tak historia jest przyjemna w odbiorze. MożliwośćPod względem fabularnym gra prezentuje całkiem wysoki poziom, serwując odbiorcy coś z pogranicza tradycyjnego horroru i slashera. Co prawda dla kogoś, kto oglądał liczne amerykańskie filmy grozy, nie wszystko będzie tutaj mocno zaskakujące (np. łatwo idzie odgadnąć które postacie pójdą w pierwszej kolejności na spotkanie kostuchy), ale i tak historia jest przyjemna w odbiorze. Możliwość obserwowania wydarzeń z perspektywy kilku bohaterów (grywalna piątka postaci), jest niezwykle dynamiczna i filmowa, co dodatkowo wpływa na jakość fabuły. Niczego złego nie można również napisać na temat samych postaci. Ich ekspozycja jest dobrze przygotowana i powiązana z kilkoma ciekawymi wątkami. Najlepszy z nich nawiązuje do toczącej się wojny i podsycanych niechęci obu stron konfliktu. Na całe szczęście obyło się tutaj bez przebrzmiałych antywojennych narracji. Twórcy pozwalają graczowi poznawać stopniowe zacieranie się granic pomiędzy Marines a wspomnianym Salimem, którzy wspólnie muszą walczyć o przetrwanie.
Na plus fabuły należy również zaliczyć całkiem umiejętne wzorowanie się twórców na innych popkulturowych dziełach. Podczas kilkunastu godzin zabawy odnaleźć można tutaj smaczki w postaci inspiracji takimi pozycjami jak na przykład Prometeusz, Zejście, książkami Lovecrafta czy pewnymi scenami z gry TR. Niczego nie można także odmówić klimatowi gry, który potrafi być naprawdę sugestywny. Jest to głównie zasługa przemyślanych lokacji, gdzie mroczne i ciasne korytarze starej świątyni podsycają klimat grozy i narastającego niepokoju.
Nie obeszło się tutaj jednak bez kilku fabularnych potknięć. Na pewno kompletnie niepotrzebnie do fabuły został dodany wątek romansu. Nie tylko niczego odkrywczego nie wnosi on do samej historii, to na dodatek prowadzi do paru kuriozalnych scen i głupich decyzji. Małym błędem (ocena subiektywna) było również zbyt szybkie odkrycie przed graczem „głównego przeciwnika”. Co prawda nawet wiedząc z kim przyjdzie się nam zmierzyć, gra potrafi być zaskakująca, ale gdyby tajemnica została utrzymana trochę dłużej, mogłaby być ona jeszcze bardziej „mroczna”.
Jeśli chodzi o samą rozgrywkę, to dla kogoś, kto nie miał nigdy wcześniej do czynienia z tytułami z cyklu The Dark Pictures Anthology, to najprościej można ją określić mianem mixu filmu i gry. Na odbiorcę czekają tutaj bowiem naprawdę solidne wstawki filmowe, wypełniające sporą część zabawy i przerywane krótszymi lub odrobinę dłuższymi sekwencjami, kiedy sięga się po pada. Nie jest to co prawda jeszcze poziom Hideo Kojimy, ale i tak jest co tutaj oglądać. Podczas momentów, kiedy gracz kontroluje konkretnego bohatera, można przemieszczać się po wpół otwartych lokacjach, odsłaniając elementy historii dzięki odnajdywanym przedmiotom czy dokumentom. W przewidzianych przez twórców chwilach czekają na gracza również bardzo dynamiczne sekwencje QTE (gdzie należy mieć refleks rewolwerowca – szczególnie na wyższych poziomach trudności), w których będzie miał on również okazję sobie postrzelać (w dość ograniczonym zakresie). Trzonem zabawy są tutaj jednak prowadzone dialogi i podejmowane przez gracza decyzje. To właśnie one wpływają na dalszy przebieg rozgrywki. Niezabranie jakiegoś przedmiotu czy śmierć którejś postaci mogą wpłynąć na grę w zupełnie innym (dalszym) jej fragmencie. Należy więc być gotowym na to, że każda podjęta przez gracza czynność/decyzja będzie miała jakieś przełożenie na fabułę. Większość takich momentów jest mocno logiczna w swojej konstrukcji, więc pewne oddziaływania na fabułę można w pewien sposób przewidzieć. Nie zmienia to jednak faktu, że całość skonstruowana jest w taki sposób, aby zachęcić gracza do ponownego przechodzenia tytułu (kilkanaście różnych zakończeń i liczne możliwości śmierci bohaterów).
https://popkulturowykociolek.pl/recenzja-gry-house-of-ashes/… Expand