User Score
tbd

No user score yet- Awaiting 2 more ratings

User score distribution:
  1. Positive: 1 out of 2
  2. Negative: 0 out of 2

Review this game

  1. Your Score
    0 out of 10
    Rate this:
    • 10
    • 9
    • 8
    • 7
    • 6
    • 5
    • 4
    • 3
    • 2
    • 1
    • 0
    • 0
  1. Submit
  2. Check Spelling
  1. May 1, 2022
    9
    Slipstream to nic innego jak arkadowe wyścigi stworzone przez jednego tylko człowieka, które znajdują się pod wyraźnym wpływem gier Segi. Tytuł przez wielu graczy (szczególnie tych starszych) porównywany jest do kultowego OutRun. Inspiracje tą klasyką widać tutaj w wielu aspektach. Gra nie jest jednak tylko i wyłącznie współczesną kopią legendy. Wręcz przeciwnie twórca Sandro Luiz de PaulaSlipstream to nic innego jak arkadowe wyścigi stworzone przez jednego tylko człowieka, które znajdują się pod wyraźnym wpływem gier Segi. Tytuł przez wielu graczy (szczególnie tych starszych) porównywany jest do kultowego OutRun. Inspiracje tą klasyką widać tutaj w wielu aspektach. Gra nie jest jednak tylko i wyłącznie współczesną kopią legendy. Wręcz przeciwnie twórca Sandro Luiz de Paula stworzył coś naprawdę wyśmienitego, co ma swój własny i niepowtarzalny styl i jest jednocześnie wielkim hołdem dla gier wyścigowych SEGI z lat 80.

    W grze nie znajdziemy żadnego rozbudowanego trybu kariery czy jakiejkolwiek fabuły (które teraz dodawane są do wyścigów na siłę). Podstawą zabawy jest tutaj ściganie się po publicznej drodze, unikanie ruchu ulicznego i czerpanie przyjemności z ekstremalnie szybkiej jazdy. Gra jest pozornie prosta w wielu swoich założeniach, potrafi jednak przyciągnąć na naprawdę wiele godzin. Najlepiej jednak ją sobie odpowiednio dawkować i chwytać za pada, jeśli ma się wolnych kilka/kilkanaście minut. Jest to w sam raz, aby pokonać kilku oponentów, przejechać trochę kilometrów i poczuć zapach wysoko oktanowej benzyny.

    Do dyspozycji gracza twórca oddaje kilka rodzajów zabawy, które dodatkowo można modyfikować według własnych potrzeb. Znajdziemy tutaj między innymi pojedynczy wyścig, Time Trial, Cannonball czy samochodowe Battle Royale (eliminacja ostatniego kierowcy na danym okrążeniu). Na ich temat raczej nie ma sensu się mocniej rozpisywać. Znacznie większą uwagę zwracają bowiem tryby: Grand Prix czy Grand Tour.

    Pierwszy z nich to nic innego jak seria pięciu wyścigów w systemie pucharowym, gdzie gracz musi zdobyć odpowiednią ilość punktów, aby wygrać całe zawody. Na samym początku decydujemy jednak czy chcemy korzystać z samochodów seryjnych, czy może samemu je rozwijać. Jeśli wybierzemy tę drugą możliwość, to w zamian za zajęte miejsca otrzymujemy pieniądze, które przeznaczamy na rozbudowę podstawowych parametrów pojazdu (prędkość maksymalna, przyspieszenie, sterowność). Modyfikacja jest oczywiście mocno uproszczona, ale i tak pozwala dostosować pojazd pod własne potrzeby i poczuć jego „moc”.

    Grand Tour to z kolei mocno klasyczna seria połączonych wyścigów, gdzie wrogiem gracz jest mijający czas, ruch uliczny i oponenci przypisani do danej mapy. Na końcu każdego wygranego etapu czeka rozwidlenie dróg, pozwalające zadecydować jaką miejscówkę teraz chcemy zobaczyć. Ten tryb zdecydowanie najbardziej przypomina klasycznego OutRun’a i zapewnia moim zdaniem największą dawkę dobrej rozrywki. Na jego plus należy również zaliczyć ciekawych oponentów, którzy są nawiązaniami do szeroko pojętej popkultury lat 80. i początku 90. W niewielu wyścigach można przecież zmierzyć się z na przykład Takumim (Inidial D) czy Bobem Rossem.

    Będąc przy trybach zabawy, należy również poruszyć kwestie samego sterowania. Naszym zadaniem nie jest tutaj jedynie wciskanie gazu do przysłowiowej dechy. Musimy również odpowiednio manewrować samochodem tak, aby kolejne zakręty pokonywać driftem na pełnej prędkości. Tylko tak mamy szanse z przeciwnikami i przy okazji jest to cholernie satysfakcjonujące. Wybierając odpowiedni tryb zabawy, można zdecydować czy „drift” ma być automatyczny czy manualny. Największa zabawa i wyzwanie jest w przypadku drugiej decyzji. Utrzymanie prędkości, unikanie innych samochodów i odpowiednie wejście w zakręt nie jest takie proste, jak może się wydawać. Trochę czasu minie, zanim nabierzemy odpowiedniej wprawy i będziemy mieć szanse odnosić zwycięstwa. Jeśli podczas wyścigu coś jednak nie pójdzie po naszej myśli, to można skorzystać z opcji cofania czasu (niczym taśmy filmowej). Jest to jeden z bardziej współczesnych elementów zaimplementowanych w grze, który jednak doskonale wpasowuje się w jej „retro” klimat.

    Obok niezwykle satysfakcjonującej rozrywki, gra ma jednak kilka swoich drobnych wad. Pierwszą z nich jest poziom trudności, a raczej jego bardzo niski poziom. Przy automatycznym „drifcie” oponenci nie stanowią prawie żadnego wyzwania i naprawdę trzeba się postarać, aby przegrać. Można również troszkę ponarzekać na ilość dostępnych pojazdów. W sumie jest ich tutaj pięć i pomimo zróżnicowanych parametrów ich prowadzenie nie jest jakoś specjalnie odmienne (pomijając np. kwestię przyspieszenia). Są to drobne i tak naprawdę jedyne wady, jakie można znaleźć w tym tytule.

    Miodność rozgrywki dodatkowo podbija tutaj ciekawa oprawa graficzna....

    https://popkulturowykociolek.pl/recenzja-gry-slipstream/
    Expand
Metascore
75

Generally favorable reviews - based on 7 Critic Reviews

Critic score distribution:
  1. Positive: 4 out of 7
  2. Negative: 0 out of 7
  1. Jul 17, 2023
    70
    Slipstream Blue Hour successfully reignites the magic of retro racing, inviting players to relive the joy and excitement that defined a generation of gamers. While its gameplay may feel repetitive in the long run and may not match the advancements of modern racing games, Slipstream Blue Hour is a charming and delightful tribute to the classics. With its wealth of content, fresh twists, and captivating blue hour-themed tracks, it's the perfect excuse to embrace nostalgia and embark on a thrilling journey through Slipstream's beloved retro world. So buckle up, hit the gas, and let Slipstream Blue Hour take you on a joyful ride back in time.
  2. May 2, 2022
    85
    I personally loved playing Slipstream, it grew on me with a bit of time enjoying the art and music designs. What was even more impressive is that this Indie title is from a one-man team and this is his third game, but first on console. Sandro Luiz De Paula is the man who made this masterful homage to classic arcade style racers and should be proud. It’s a simple game, but works with no issues I found. The variety of difficulty options allow for the player to establish their playstyle letting them pick the pace. The art style of colorful exotic levels makes it fun to race through over and over switching paths up each tour finding different exits. The game doesn’t offer a lot through variety of cars or customization options; however, it doesn’t need to. The game is relatively cheap for what is being offered with stunning visuals and audio design.
  3. Apr 19, 2022
    80
    Slipstream is a racing game with an authentic retro feel and a look and feel that invites you to travel back in time.