User Score
tbd

No user score yet- Awaiting 2 more ratings

User score distribution:
  1. Positive: 0 out of 2
  2. Negative: 0 out of 2
Buy Now
Buy on

Review this game

  1. Your Score
    0 out of 10
    Rate this:
    • 10
    • 9
    • 8
    • 7
    • 6
    • 5
    • 4
    • 3
    • 2
    • 1
    • 0
    • 0
  1. Submit
  2. Check Spelling
  1. May 3, 2023
    6
    Akcja gry przenosi nas do tytułowego miasta Mato, będącego neo-futurystyczną wersją części Szanghaju. W metropolii od pewnego czasu zdarzają się dziwne i trudne do wytłumaczenia zdarzenia. Wiadomo jedynie, że wszystko to jest w jakiś sposób powiązane z nadprzyrodzonymi siłami, które przedostają się do świata ludzi przez powstające w różnych miejscach „szczeliny”. Zadanie wyjaśnienia całejAkcja gry przenosi nas do tytułowego miasta Mato, będącego neo-futurystyczną wersją części Szanghaju. W metropolii od pewnego czasu zdarzają się dziwne i trudne do wytłumaczenia zdarzenia. Wiadomo jedynie, że wszystko to jest w jakiś sposób powiązane z nadprzyrodzonymi siłami, które przedostają się do świata ludzi przez powstające w różnych miejscach „szczeliny”. Zadanie wyjaśnienia całej tej tajemnicy otrzymuje prywatny detektyw Doe (wynajęty przez jednego z szefów potężnej organizacji przestępczej). Jego partnerem (którym również będziemy mogli sterować) staje się egzorcysta Gram, który jako jedyny może sobie poradzić z coraz to potężniejszymi demonicznymi przeciwnikami. Pod względem klimatu (mrok, neonowy-noir) jest więc naprawdę bardzo dobrze i potrafi to przyciągnąć uwagę gracza.

    W fabule dzieła pojawiają się jednak pewne „pęknięcia” (nie chodzi o szczeliny do innego wymiaru), które psują trochę odbiór całości. Pierwszą z nich jest wstęp do gry albo raczej jego brak. Twórcy nie bawią się tutaj w żadne powolne wprowadzanie gracza w szczegóły historii. Szybko poznajemy Doe, który zostaje schwytany przez niezbyt przyjemnych typków, tak naprawdę wykonuje on jednak swoje tajne zadanie. Kompletnie nie wiemy, kim on tak naprawdę jest. Na dodatek postacie w dialogach z jego udziałem mają z nim jakieś konkretne powiązania z przeszłości, o których są wzmianki (ale my ich nie znamy). Później szybko poznajemy Grama, który w „szczelinach” walczy z demonicznymi wrogami i z którym musimy nawiązać współpracę. W przypadku tej postaci również nie ma żadnego konkretnego wprowadzenia, po prostu nagle się ona pojawia. Nie będę ukrywał, że takie podejście do scenariusza sprawia, że w pierwszych kilkunastu/kilkudziesięciu minutach (20-30 minut) zabawy, historia jest niepotrzebnie zagmatwana i niezbyt zachęcająca do dalszego poznawania.

    Na całe szczęście, jeśli tylko przetrwa się ten początek, później robi się ciekawiej. Im więcej czasu poświęcimy na obcowanie z grą, tym historia staje się coraz bardziej złożona, dynamiczna i szalona (w pozytywnym znaczeniu). Pod wierzchnią warstwą fantastyki poruszone zostają wątki kapitalizmu, korupcji, przemocy, polityki, krytycznej analizy pewnych norm społeczno-kulturowych, zbliżającej się apokalipsy, podróży w czasie, zmartwychwstania i kilku innych mocnych tematów. Nic nie jest tutaj nazbyt proste i nawet pod pozornie banalną rozmową może kryć się jakaś głębia.

    Co do samych dialogów, to większość z nich (związanych z główną osią fabuły) jest napisana poprawnie. Rozmowy są spójne, odsłaniając część większej historii, czasem nacechowane są jakimiś emocjami, czasem również postacie potrafią sypnąć jakimś żartem (niestety często suchym). Prowadzone są one w formie znanej miłośnikom visual novel, z możliwością wyboru pewnych odpowiedzi. Mniej ciekawie prezentuje się warstwa dialogowa z postaciami niezależnymi. Są one dość sztywne i funkcjonują z góry narzuconej ograniczonej formie, przez co szybko stają się powtarzalne (ma to wpływ na świat gry, ale o tym później).

    Tworząc trzon rozgrywki swojego dzieła programiści ze studia Arrowiz, wyraźnie czerpali mocne inspiracje ze wspomnianej już wcześniej serii Persona. Zabawa jest tutaj bowiem podzielona na dwa różne i niezależne od siebie etapy.

    W pierwszej warstwie rozgrywki jako Doe przemierzamy na wpół otwarte miasto. Mato podzielone jest na mniejsze instancje/dzielnice, pomiędzy którymi przemieszczamy się metrem. Metropolia wydaje się być żywa, często natykamy się bowiem na licznych NPC, z którymi można porozmawiać lub podjąć się od nich dodatkowych misji pobocznych (nagrodami są często przydatne przedmioty używane w lochach przez Grama). Jak zostało to już wspomniane, rozmowy te z czasem stają się jednak mocno powtarzalne. Podobnie jest z zadaniami pobocznymi, które po pewnym czasie zaczynają nużyć. Nie chodzi tutaj tylko o ich zróżnicowanie, ale brak u zleceniodawców jakiekolwiek namiastki charakteru.

    Całkiem dobrze i co najważniejsze wciągająco prezentują się za to „detektywistyczna” warstwa rozgrywki. Jako Doe musimy odkryć miejsce pojawienia się „szczeliny”, której eksploracją zajmie się Gram. Zanim jednak do tego dojdzie, trzeba poszukać śladów czy przeprowadzić kilka ważnych rozmów. Przesłuchiwanie poszczególnych bohaterów jest tutaj również związane z całkiem dobrze przygotowaną i przemyślaną mini-grą karcianą. Samo założenie tej zabawy jest dosyć proste (dzięki czemu szybko idzie opanować ten element gry), jest jednak w tym coś satysfakcjonującego.....

    https://popkulturowykociolek.pl/recenzja-gry-mato-anomalies-switch/
    Expand
  2. Apr 2, 2023
    6
    "Mato Anomalies" tries to be good in many aspects of the gameplay, but the title just doesn't manage that. The plot seems exciting at the beginning, but can't hold the tension for long and the presentation of the game also seems rather outdated and this is where the developers of the game could have started. Because the fights and the hacks have good ideas and with more possibilities also"Mato Anomalies" tries to be good in many aspects of the gameplay, but the title just doesn't manage that. The plot seems exciting at the beginning, but can't hold the tension for long and the presentation of the game also seems rather outdated and this is where the developers of the game could have started. Because the fights and the hacks have good ideas and with more possibilities also become really good. So we can address "Mato Anomalies" only fans of the genre, because it was not enough for only an average rating. Too bad!!! Expand
Metascore
60

Mixed or average reviews - based on 6 Critic Reviews

Critic score distribution:
  1. Positive: 2 out of 6
  2. Negative: 1 out of 6
  1. Apr 2, 2023
    60
    Mato Anomalies is Arrowiz's ambitious first major project that aims to compete with games such as Persona 5 Royal. Although the game has promising initial ideas, it falls short in some aspects by trying to incorporate too many mechanics and genres.
  2. Mar 27, 2023
    80
    Mato Anomalies is a role-playing game that dares to innovate in things that sometimes work well, and sometimes not. With a very interesting mix of genres that gives rise to turn-based combat and card duels, its story and setting are very interesting. However, the repetitive combat and simple dungeon design may not appeal to all players.
  3. Mar 23, 2023
    50
    With a lot of great RPGs on the Switch to choose from, Mato Anomalies really shouldn’t be on anyone’s radar. That’s unfortunate, because there are a lot of promising elements here that could have added up to something neat. Execution is key, however, and that is where Mato Anomalies seems to fail in every category. Even without the significant performance issues, the underlying design flaws result in something that I really can’t recommend to anyone except those who enjoy picking apart misfires.