Zanim wyruszymy do boju, warto zobaczyć efektowne intro do gry. Następnie wybieramy pilota, w którego się wcielamy oraz przede wszystkim statek kosmiczny do naszej misji w przestrzeni kosmicznej. O ile wybór pilota to czysta estetyka, tak wybór statku jest rzeczą kluczową, gdyż poszczególne wersje różnią się nie tylko wyglądem, ale również dostępnym uzbrojeniem. Lasery pionowe i poziome,Zanim wyruszymy do boju, warto zobaczyć efektowne intro do gry. Następnie wybieramy pilota, w którego się wcielamy oraz przede wszystkim statek kosmiczny do naszej misji w przestrzeni kosmicznej. O ile wybór pilota to czysta estetyka, tak wybór statku jest rzeczą kluczową, gdyż poszczególne wersje różnią się nie tylko wyglądem, ale również dostępnym uzbrojeniem. Lasery pionowe i poziome, bomby, potężne pociski wymagające ładowania, szybki ogień, wspomaganie siły ognia z tyłu lub z przodu. Znajdziemy tu wszystko. Nikt nam jednak nie da dodatkowej siły ognia za darmo. Musimy o nią zawalczyć. W przeciwnym razie nie mamy szans w starciu z przeważającymi siłami wroga, a już w szczególności z czekającymi na nasz bossami.
Bardzo mnie cieszy, że R-Type Final 2 wyszedł na najnowsze sprzęty. Dzięki temu każdy może bez problemu sprawdzić, jak zmieniła się oprawa graficzna w shmupach na przestrzeni ostatnich trzech dekad. W pierwszym Gradiusie na NESie na tło służył czarny ekran. Dziś od razu widać czy lecimy naszym statkiem po jakimś kompleksie zbrojeniowym, w jaskini, czy też w przestrzeni kosmicznej, mając w sąsiedztwie całą flotę, która wyruszyła na wojnę z obcą rasą. Wszelkie wybuchy, wystrzały lasera, rozbłyski i tym podobne dają radę, ciesząc przy tym oczy.
Gry wideo bardzo rzadko dostają elektroniczne ścieżki dźwiękowe. Dlatego jestem bardzo ukontentowany, że tym wszystkim odgłosom walki towarzyszy różnorodne syntetyczne brzmienie. W japońskiej produkcji usłyszymy spokojne kawałki, które nabierają odpowiedniego tempa przy potyczkach z najsilniejszymi oponentami. Przebyliśmy naprawdę długą drogę od ośmiobitowych pisków do muzyki, której nie powstydziłyby się nawet gwiazdy techno.
Za wykonywanie misji w japońskiej strzelaninie kosmicznej otrzymujemy kasę, którą możemy wydać w sklepie i upiększyć nasze statki wedle własnych upodobań. To zwykła kosmetyka. Lepsze jednak to niż nic. Przynajmniej możemy zrelaksować się na chwilę od ciągłej wojaczki w kosmosie. Jeśli chcemy, to warto także zajrzeć do galerii z odblokowanymi zdjęciami z gry, poczytać o poszczególnych typach pokonanych wrogów, czy wreszcie zobaczyć nasze postępy w R-Type.
Niby nic nadzwyczajnego. Gdy jednak kończymy dany tytuł i nagle okazuje się, że nie widzieliśmy w niej wszystkich plansz, zaczynamy się zastanawiać? Czy zrobiliśmy coś źle za pierwszym razem? Jak niby zobaczyć te nieodkryte plansze? Wtedy okazuje się, że R-Type Final 2 nie jest liniową produkcją. Nie ukrywam, że byłem bardzo zaskoczony po pierwszym ukończeniu gry. Moje zdziwienie było jeszcze większe za drugim razem. Kosmiczny shoot ’em up ufundowany na Kickstarterze ma bowiem więcej niż jedno zakończenie! Czasem warto wrócić do ogranej już wcześniej produkcji i nacieszyć oczy bardzo dobrym replayability.
https://popkulturowykociolek.pl/recenzja-gry-r-type-final-2/… Expand